Po pierwsze nie straszyć
Wśród reakcji na wydarzenia w Paryżu najczęściej - obok ubolewania - słyszymy straszenie. Że kolejny zamach jest możliwy wszędzie w Europie w każdej chwili; że trzeba zahamować falę uchodźców; że Europa, jaką znaliśmy, już się skończyła. Straszą politycy, straszą komentatorzy, boją się ludzie, których reakcja będzie miała oczywiście charakter ksenofobiczny, a ponadto będą wyrażali zgodę na ograniczenie swobód liberalnych. Partie radykalnie prawicowe umocnią się, wzrośnie - już wzrasta - odwaga w rysowaniu czarnych perspektyw, a zupełnie brak tego, co niezbędne w każdej okoliczności, czyli spokoju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.