Nowy rząd? Ludzie z Kii byliby najlepsi
W tym miejscu piszę zazwyczaj o zwierzętach, sprzęcie AGD, moich dzieciach, cudzych żonach, chorobach wenerycznych, piciu i dopiero gdzieś w ostatnim akapicie pojawia się samochód. Jedynym tematem, którego nie dotykam, jest polityka - unikam jej jak nielegalny imigrant kontroli paszportowej. Dziś jednak zrobię wyjątek. Dlaczego? Bo ostatni tydzień poświęciłem na prześledzenie programów wszystkich partii i doszedłem do smutnego wniosku: nie ma ani jednego komitetu, przy którego pomysłach zatrzymałbym się chwilę dłużej i stwierdził: "O! To jest to, czego oczekujemy ja i moja rodzina".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.