Terror poranionych
Czy jest na świecie takie miejsce, gdzie wszyscy są młodzi, bogaci, uprzywilejowani, wolni? Gdzie wszyscy są, lub zaraz będą, nieźle wykształceni, nie muszą się bać o jutro, mają niezłe perspektywy; gdzie panuje równość - płci, ras, mniejszości seksualnych? Nie ma. A jeśli gdzieś jest do tego ideału najbliżej, to prawdopodobnie na kampusach dobrych amerykańskich uniwersytetów. Przyszłe elity wolnego świata nie tylko zdobywają wiedzę u jej źródeł, spijając ją z ust najwybitniejszych naukowców, ale mogą to robić w atmosferze wszech akceptacji, w światowym epicentrum myśli równościowej, w klimacie instytucjonalnym, który i z racji wyznawanej ideologii, i z powodów ekonomicznych (uniwersytety są w USA głównie prywatne) dość intensywnie troska się o ich psychiczny dobrostan. Jedną z największych zagwozdek ostatnich lat jest więc to, że studenci tych liberalnych instytucji zaczynają masowo postrzegać siebie jako ofiary.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.