Druga Polska lepsza niż III RP
Dyskusja o polskiej transformacji trwa w najlepsze. Ta książka jest jej częścią. Głosem ciekawym, nieoczekiwanym, chwilami irytującym, lecz bez wątpienia oryginalnym. Bo głosem wprost z obozu Edwarda Gierka.
Jej autor, Paweł Bożyk, postać zapomniana, to dawny ekonomiczny doradca Gierka. Został nim w 1972 r. (miał wtedy 33 lata) i na stanowisku szefa zespołu doradców I sekretarza KC PZPR wytrwał do końca rządów Sztygara (tak nazwał śląskiego sekretarza Jarosław Iwaszkiewicz). Był więc ekonomistą, który wywarł największy wpływ na kierunek polityki gospodarczej realizowanej w PRL w dekadzie lat 70.
Nie ma się więc co dziwić, że Bożyk broni dorobku swojej ekipy. Zanim jednak to oczywiste "uwikłanie" autora skłoni nas do machnięcia ręką na "Apokalipsę według Pawła", przyjrzyjmy się argumentom, po które sięga. Bożyk zwraca uwagę na trwający do dziś dysonans poznawczy dotyczący gierkowskiej dekady. Z jednej strony mamy powszechne potępienie "nieodpowiedzialnej polityki zadłużeniowej, która doprowadziła do bankructwa PRL w latach 80.". Z drugiej równie powszechną nostalgię za "najlepszym rozdziałem w historii Polski Ludowej" - okresem szybkiego rozwoju gospodarczego, pełnego zatrudnienia i efektownych inwestycji. Jak pogodzić te dwa obrazy - pyta Bożyk.
I udziela na to pytanie bardzo interesującej odpowiedzi. Jego zdaniem polityka ekonomiczna Gierka była próbą gospodarczego uniezależnienia Polski od ZSRR i nawiązania współpracy z Zachodem. Ale bez wpadania z deszczu pod rynnę. To znaczy z jednej neokolonialnej (sowieckiej) zależności w drugą (neoliberalną - choć wtedy tego słowa jeszcze oczywiście nie używano). Gierkowskie kredyty służyć miały importowi zachodnich technologii i podniesieniu produktywności. Jednocześnie miało się to odbywać na naszych warunkach: z zachowaniem znaczącej roli państwa w gospodarce, polityką pełnego zatrudnienia i ochroną raczkujących gałęzi rodzimego przemysłu przed nadmierną konkurencją zagraniczną. Krótko mówiąc, chodziło o osiągnięcie podobnych celów, które osiągnęła III RP, ale bez płacenia aż tak wysokiej ceny, jaką przyniosła transformacja lat 90.
Oczywiście wielu czytelników powie, że kto jak kto, ale główny gierkowski doradca ekonomiczny powinien być ostrożny w formułowaniu tak daleko idących oskarżeń. Wszak to właśnie budowanie drugiej Polski było przyczyną efektownego krachu PRL-owskiej gospodarki w latach 80. Ale i na to Bożyk ma wyjaśnienie. Jego zdaniem obowiązujący do dziś obraz Gierka utracjusza jest niczym więcej jak propagandowym chwytem. Wymyślonym i puszczonym w obieg przez Kanię i Jaruzelskiego, najbliższych współpracowników Gierka, którzy w 1980 r. zdecydowali się na wspierany przez Moskwę przewrót pałacowy i obalenie Sztygara. Na rękę było im zrzucenie odpowiedzialności za trzeszczącą gospodarkę na poprzednią ekipę. Tak jakby stan wojenny i ostry konflikt polityczny lat 80. nie miały najmniejszego wpływu na poziom produkcji i plagę pustych półek. Do mitu o złym Gierku wygodnie było też sięgać ojcom polskiej transformacji po stronie Solidarności. Bo zdejmował on z nich zarzut o spartaczenie przemian. W efekcie mamy dominujące od przeszło 30 lat w głównym nurcie debaty publicznej potępienie Gierka. Które tak trudno pogodzić z instynktowną i oddolną apoteozą rządów śląskiej ekipy. Która nie byłaby możliwa bez ewidentnych (choć wypieranych) sukcesów i osiągnięć.
I tego argumentu można oczywiście nie kupić. I czuć się poirytowanym innymi mieliznami tej książki - jak choćby nadmiernym uwielbieniem dla gierkowskiego menedżeryzmu czy autentycznie wzruszającym, lecz słabo sprawdzającym się w praktyce pomysłem napisania sporej części "Apokalipsy..." w formie sfabularyzowanej rozmowy z przedwcześnie zmarłą żoną autora Hanką. Nie zmienia to jednak faktu, że zaproponowana przez Bożyka wizja transformacji zmusza do myślenia oraz poszerzenia sporu o transformację o jeszcze jedno - oryginalne - spojrzenie.
@RY1@i02/2015/132/i02.2015.132.000002400.802.jpg@RY2@
Paweł Bożyk, "Apokalipsa według Pawła", Wydawnictwo Wektory, Wrocław 2015
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu