Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Bubnowyj Walet i kolega Sikorskiego

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przypadek Carla Bildta i jego współpracy z Michaiłem Fridmanem można potraktować jako studium relacji Rosja-Zachód. Były jastrząb unijnej polityki wobec Kremla będzie doradzał oligarsze, który nie znalazł się na liście sankcji UE. Pieniądze, kontakty i dzieła sztuki z prywatnych zbiorów Fridmana dziś "otwierają kontakty". Nie przypadkiem w ubiegłym tygodniu miliarder wziął udział w otwarciu nowojoroskiej wystawy swojego przyjaciela i zarazem szefa rosyjskiego Alfa Banku Piotra Awena. Na marginesie refleksji o inspiracjach folklorem niemieckich i rosyjskich modernistów z początku XX wieku poruszano temat kontraktów, które padły ofiarą aneksji Krymu. Biznes mieszał się z popisami wiedzy o grupie Bubnowyj Walet.

Fridman jest Żydem urodzonym we Lwowie. Awen ma pochodzenie łotewsko-żydowsko-rosyjskie. Wykłada na Yale. Gdy dojdzie do prób normalizacji stosunków Zachód-Rosja, będą one robione właśnie takimi ludźmi. Twardogłowi pułkownicy FSB i SWR powoli są chowani do szuflady. Do gry wchodzą koneserzy, którzy nie żałują 95 mln dol., gdy licytują Picassa.

Decyzja Bildta obrazuje stosunek Zachodu do takiej Rosji. Oczywiście możemy się oburzać, że przyjaciel Radosława Sikorskiego, jeden z filarów Partnerstwa Wschodniego, przyjął jej propozycję. Mądrzej będzie jednak zastanowić się, co z tego wynika. I czy już powinniśmy się szykować na dzień, w którym Zachód powróci do biznesu z Rosją.

@RY1@i02/2015/095/i02.2015.095.00000020a.802.jpg@RY2@

Zbigniew Parafianowicz

zastępca szefa Dziennika

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.