Władysław Bartoszewski nigdy się nie bał
Miałem szczęście znać Władysława Bartoszewskiego od bardzo dawna, chociaż była to dobra znajomość, a nigdy przyjaźń. Byliśmy razem w wielu instytucjach, oczywiście w "Tygodniku Powszechnym", w zarządzie PEN Clubu czy w Towarzystwie Kursów Naukowych. Wszyscy wspominają jego niezwykłe zaiste zasługi dla Polski, a ja bym chciał przywołać tylko jedną cechę jego charakteru, bez której wszystko inne byłoby niemożliwe lub możliwe, ale nie tak niezwykłe. Otóż Bartoszewski nigdy się nie bał. Takich ludzi jest bardzo niewielu. Nie bał się opinii o sobie, nie bał się ryzykować, jeżeli uważał postępowanie za słuszne, nie bał się mówić do końca, bez wahań, jeżeli był przekonany, że ma rację.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.