Rozmawiajmy o przemyśle
Nowa książka ekonomisty Andrzeja Karpińskiego nie wygląda na księgarski hit. Tymczasem to jeden z najbardziej spójnych zarysów strategii gospodarczej dla Polski, jaki ostatnio przeczytałem. I co ważne - bez nachalnego doktrynerstwa, technokratycznej nowomowy i taniej publicystyki. "Kontynuować czy zmienić. O strategii gospodarczej dla Polski (spojrzenie eksperta)" - przyznają państwo, że nie jest to porywający tytuł. Rzecz wydana została skromnie i bez fajerwerków. I trochę (jak mniemam) bez wiary w to, że zawarte w niej tezy mogą trafić do kogokolwiek poza garstką zainteresowanych zapaleńców. Tymczasem ta książka wymiata!
Jest ona wyrazem sprzeciwu autora wobec polityki ekonomicznej realizowanej w pierwszym 25-leciu III RP. Pod tym względem przypomina głośną "Patologię transformacji" Witolda Kieżuna. I tu, i tam mamy do czynienia z głośnym "oskarżam" sformułowanym przez ekonomistę, który nic już nikomu nie musi udowadniać, nikomu się podlizywać ani z nikim wojować. A zamiast tego może zaczerpnąć z bogatego doświadczenia i wytknąć to, co w polskim kapitalizmie ewidentnie nie wyszło. Książka Karpińskiego ma jednak nad "Patologią..." Kieżuna dwie przewagi. Po pierwsze, jest mniej chaotyczna, jest poparta solidniejszymi danymi i lepiej napisana. Po drugie, Karpiński mniej koncentruje się na rozpamiętywaniu błędów przeszłości. Owszem, ich wyliczenie jest ważną częścią opowieści, ale odbywa się to nie tyle pod (słusznym skądinąd) hasłem szukania winnych, a raczej pokazaniu, że każda sensowna naprawa musi się opierać na skorygowaniu błędów przeszłości.
Karpiński ma dwa koniki. Pierwszym jest przemysł. Czytelnik znajdzie tu wiele odwołań do poprzedniej jego książki "Jak powstawały i jak upadały zakłady przemysłowa w Polsce". Najbardziej - jak dotąd - całościowej próby oszacowania zmian w strukturze polskiej tkanki industrialnej w minionym półwieczu. Karpiński dowodzi, że gwałtowna i głęboka deindustrializacja, która stała się udziałem Polski po 1989 r., zaowocowała nie tylko bezrobociem i problemami społecznymi pierwszej fazy transformacji, lecz ustawiła nas w roli gospodarki półkolonialnej. Z której to roli do dziś nie możemy się wyrwać. W części rekomendacyjnej mamy więc próbę podrzucenia rządzącym narzędzi do realizacji strategii "nowoczesnej reindustrializacji". Albo przynajmniej do rozpoczęcia na ten temat poważnej rozmowy. To łączy się z drugim obszarem zainteresowania Karpińskiego - planowaniem strategicznym. A więc tematem, który w III RP też był zawsze traktowany po macoszemu, bo przecież najlepsza polityka przemysłowa to brak polityki przemysłowej.
Niechętny etatyzmowi czytelnik łatwo znajdzie wiele powodów, by podważyć wiarygodność autora. Choćby wytykając mu zaangażowanie w PRL. Bo Karpiński przez 40 lat pracował w centralnych organach planowania socjalistycznej gospodarki, dochodząc aż do roli zastępcy przewodniczącego Komisji Planowania przy Radzie Ministrów. Ta kariera w administracji gospodarczej Polski Ludowej w niczym nie zmienia jednak ostrości i trafności zawartych w tej książce argumentów. Warto się z nimi zmierzyć. Ponieważ one nie znikną tylko dlatego, że przestaniemy na nie patrzeć, skupiając się na innych - bardziej kolorowych - fragmentach rzeczywistości.
@RY1@i02/2015/060/i02.2015.060.00000280b.803.jpg@RY2@
Andrzej Karpiński, "Kontynuować czy zmienić. O strategii gospodarczej dla Polski (spojrzenie eksperta)", Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2014
Rafał Woś
@RY1@i02/2015/060/i02.2015.060.00000280b.804.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu