Jak usiąść, żeby przegrać
widziane z dystansu
W weekendowym wydaniu DGP przeczytałem z zainteresowaniem artykuł opisujący kulisy negocjacji. Pokazano 12 chwytów negocjacyjnych (wędzony śledź, sztywny nieobecny, rosyjski front...) i zilustrowano je ostatnimi przykładami z rzeczywistości polskich konfliktów. Artykuł nosi frapujący tytuł ,,Jak usiąść, żeby wygrać". Oczywiście jak usiąść za stołem negocjacyjnym i wygrać negocjacje. Otóż sądzę, że tytuł powinien brzmieć inaczej: ,,Jak usiąść, żeby przegrać". I nie jest to przekomarzanie się z autorką artykułu lub "wymyślaczem tytułów prasowych" czy też złośliwość z mojej strony, lecz gorzka refleksja.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.