Obła wizja liberalizmu
Kłócić się o dorobek polskiej transformacji? Narzekać, kręcić nosem i szukać dziury w całym? Czy raczej po bożemu świętować obchody 25-lecia polskiej wolności? O tym traktuje książka wydana z inicjatywy Marcina Króla, filozofa i publicysty (piszącego regularnie także dla nas). Profesor sam nie zabiera w niej głosu, tylko oddaje go swoim wychowankom. A ma ich wielu, bo Król od lat stara się bardzo świadomie odgrywać rolę intelektualisty zaangażowanego. A więc również mentora i promotora całego grona intelektualnych następców. Grona licznego i niejednorodnego. Co doskonale widać w tej publikacji.
Mamy więc tutaj osiem tekstów różnej jakości i o różnej wymowie. Są głosy wobec polskiej transformacji mocno krytyczne. Na przykład otwierający książkę esej Marcina Moskalewicza, naukowca poruszającego się na pograniczu historii, filozofii i psychiatrii. Moskalewicz długo się rozkręca (przydałby się lepszy redaktor!), lecz gdy przechodzi do rzeczy, jest naprawdę nieźle. Autor zagląda w nim bowiem do głowy młodego Polaka urodzonego u progu III RP. Kreśli obraz "Jasia" (tak go nazywa), któremu wydaje się, że jest wolny, obrotny i doskonale przystosowany do otaczającej rzeczywistości. Niestety, "Jasiowi" tylko tak się wydaje. Jest też ciekawy tekst socjologa i publicysty Pawła Marczewskiego. Autor polemizuje w nim z przekonaniem, że dobrze jest z demokracją wtedy, gdy obywatele siedzą cicho. Tłumaczy, że nie można z jednej strony czekać, aż w Polsce urodzi się wreszcie społeczeństwo obywatelskie, a jednocześnie z nieufnością podchodzić do autentycznych erupcji niezadowolenia. Nazywanych (jeśli są one nie w smak elitom) oszołomstwem i populizmem.
Na drugim biegunie są takie teksty, jak ten ekonomisty Tomasza Kasprowicza. Spodziewałem się po nim wiele, ale niestety autor bardzo szybko skręcił w kierunku rytualnej opowieści o sukcesie gospodarczym minionego ćwierćwiecza. Jest tu oczywiście tabelka pokazująca, że Polska miała w latach 1990-2012 najwyższą dynamikę dochodu narodowego ze wszystkich państw regionu (plus 10,7 proc.). Co lokuje nas tuż przed takimi Albanią (10,3), Rumunią (9,9) albo Białoruś (9,6). Odmienianie PKB przez wszystkie przypadki będzie towarzyszyło tekstowi do końca. A dla krytyków takiego widzenia sprawy Kasprowicz ma prócz pogardy (ich argumenty są tyle "sensacyjne, co bezwartościowe") przygotowany przećwiczony cios w nos: ci, którzy nie poszli naszą drogą, mają teraz tak, jak Ukraina.
Jest wreszcie artykuł Karoliny Wigury i Jarosława Kuisza. Autorzy bronią w nim liberalizmu. I słusznie bronią, bo akurat w polskich warunkach zwolennicy idei wolnościowych (zwłaszcza w gospodarce) mają się z czego tłumaczyć. Ale Wigura i Kuisz już na wstępie uderzają poniżej pasa. Nie tylko twierdzą, że krytycy naszego liberalizmu to marudy. Ale na dodatek marudy pozbawione intelektualnej niezależności, bo narzekania "importowali nad Wisłę" bez uwzględnienia polskiej specyfiki i kontekstu. Ale mój problem ze snutą przez Kuisza i Wigurę wizją "lepszego prawdziwego liberalizmu" jest innej natury. Wydaje mi się ona po prostu nieprawdziwa. Obła. Widzę w niej raczej produkt skrojony w sam raz na potrzeby rządzących polską polityką, mediami, nauką i gospodarką elit. To liberalizm, który jest współczujący, ale i uczący odpowiedzialności. To droga wiodąca do przejrzystości i sprawności państwa. Jest w nim nawet wymiar feministyczny. No i docenienie wspólnot lokalnych. Nic tu się z niczym nie kłóci. Nie ma napięć i sprzeczności. A nawet jeśli się pojawią, można je pokonać poprzez chrześcijański liberalizm Mirosława Dzielskiego, którego też nie bardzo wolno skrytykować, bo umarł młodo. Słowem to projekt, który spodoba się silnym. Otworzy drzwi w Pałacu Prezydenckim i w środowiskach biznesowych i w gabinetach redaktorów naczelnych najważniejszych polskich mediów. A słabi? Jak im się nie podoba, to proszę bardzo. Mamy wolność. Niech sobie zrobią własne pałace, biznesy i media.
@RY1@i02/2015/020/i02.2015.020.000002800.802.jpg@RY2@
"Słodko-gorzki smak wolności. Młodzi intelektualiści o 25 latach przemian w Polsce", praca zbiorowa pod redakcją Marcina Króla, Instytut Spraw Publicznych i Wydawnictwo Kurhaus, Warszawa 2014
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu