Dziennik Gazeta Prawana logo

Trumpflacja. Czy to się może wydarzyć?

29 czerwca 2018

Zamierzam się dziś rozprawić z samym sobą. Przed kilkoma tygodniami napisałem w tym miejscu tekst o tym, co ewentualne zwycięstwo Trumpa może oznaczać dla gospodarki czy rynków finansowych. W jednej kwestii miałem rację - straszenie, że Trump przyniesie falę strachu i katastrofę gospodarczą, a robiło to wielu ekonomistów, było na wyrost. Ale w jednej kwestii mocno się pomyliłem - nie dostrzegłem, że prezydentura Trumpa może przynieść falę optymizmu. Wydawało mi się, że wygrana kontrowersyjnego republikanina będzie mimo wszystko dla dolara negatywna, a tymczasem rynek mocno aprecjonuje amerykańską walutę, oczekując lepszych wyników makroekonomicznych i wyższych stóp procentowych w USA. Trudno inaczej interpretować jednoczesny wzrost kursów akcji i rentowności obligacji. Zyskało to już nazwę "trumpflacji", ponieważ inwestorzy oczekują, że obniżki podatków i zwiększenie wydatków infrastrukturalnych przez nowego prezydenta podbije wreszcie wzrost gospodarczy i inflację (gdyby chodziło tylko o wyższe oczekiwania inflacyjne, a nie wzrost gospodarczy, rentowności obligacji by wzrosły, a ceny akcji spadły).

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.