Trzeba było głosować
Można zrozumieć niezadowolenie części Amerykanów z tego, że Donald Trump wygrał. Nie był idealnym kandydatem - podobnie jak jego konkurentka - ale kolejne protesty pod hasłem "Not my president" są niczym więcej niż tylko naiwnym zaklinaniem rzeczywistości. Choćby trwały codziennie, Donald z ich powodu nie zrezygnuje. A pojawiające się wśród przegranych pomysły, by elektorzy oddali prezydenturę Hillary Clinton, bo dostała o ponad milion głosów więcej niż Trump, lub by znieść kolegium elektorskie i wybierać prezydenta bezpośrednio, są głupie i szkodliwe.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.