Liberalno-narodowy spór o WC
W modelu idealnym państwa liberalnego... Przychodzi na plażę biznesmen. Widzi, że urlopowiczom brakuje eleganckiej toalety. Zaciąga kredyt, buduje Ambasadę Dobrej Toalety i pobiera opłaty. Zainspirowany tym wydarzeniem inny biznesmen stawia przaśną, za to bardzo tanią sławojkę. Rynek się dywersyfikuje, ale przecież, jako struktura dynamiczna, wraz z przybywaniem rzesz nowych plażowiczów, stanie się platformą dla kolejnych WC-przedsiębiorców. Pojawiają się karty stałego klienta, karty rodziny, oferty rabatowe i łączenie biletu do toalety z biletem na wodolot napędzany odnawialnymi źródłami energii. I tak dalej, zdrowa konkurencja hula.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.