Globalizacja jako wymówka
Po opublikowaniu krytycznych książek o współczesnym kapitalizmie ("Kapitalizm drobnego druku", "Inny kapitalizm jest możliwy") spotykam się z czytelnikami, głównie z kręgów akademickich. Na ogół akceptują oni moje stanowisko. Ale nie wszyscy. Niektórzy, choć przyjmują moje diagnozy pogarszającej się sytuacji w Polsce i na świecie, to szukają jej przyczyn nie w interesach poszczególnych klas społecznych oraz błędnej doktrynie (neoliberalizmie) - jak ja to czynię, lecz w czynnikach ogólnych. Na które, jak twierdzą, nie mamy żadnego wpływu. Głównie w globalizacji. To ona ma odpowiadać za postępującą degrengoladę kapitalizmu, w tym i za proces schodzenia na dno, jeśli chodzi zarówno o płace pracowników, jak i warunki ich pracy (bo gdzieś na świecie zawsze znajdzie się ktoś, kto wykona daną pracę taniej).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.