Brexit: firmy na zakręcie, a strach ma wielkie oczy Zawieszanie sporów odejdzie do lamusa
Europa na zakręcie. Brytyjczycy nie chcą UE! Na wieść o tym Wspólnota zadrżała w posadach. I choć spekulowano, że referendum nie odzwierciedla w pełni prawdziwej woli Brytyjczyków (mówi się, że ich decyzja nie zawsze była do końca przemyślana i racjonalna), to dziś nie ma to znaczenia. Teraz, gdy zaskoczenie i niedowierzanie minęły, pojawiła się niepewność - również w biznesie. W końcu, gdy 24 czerwca ogłoszono wyniki referendum, indeks WIG20 drastycznie pikował, funt potaniał, a kursy franka, dolara i euro poszybowały w górę. Ale to, co się stało i zadzieje, ma znaczenie nie tylko dla graczy giełdowych i inwestorów. Jeżeli brytyjski rząd potwierdzi opuszczenie UE, a późniejsze ustalenia co do międzynarodowej (już niezależnej od UE!) współpracy gospodarczej okażą się nie tak korzystne jak do tej pory, to za Brexit słono zapłacą zarówno mały, jak i duży biznes. Wymiana handlowa z Wlk. Brytanią czy prowadzenie firm nad Tamizą nie będą już takie same. Weźmy chociażby opłaty celne. Gdy ziści się czarny scenariusz, Wielka Brytania będzie mogła ustalić je na swoich zasadach, a gdy będą dyskryminujące, to nikt i nic tego nie zakwestionuje. Dziś czuwa nad tym TSUE, bo na razie Anglia podlega jego jurysdykcji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.