Nadciąga front burzowy
Jednym z głównych celów rządu jest zwiększenie wpływów z podatków. Powód jest znany. Potrzebne są pieniądze na realizację nowych programów, takich jak "Rodzina 500 plus". To zresztą rozsądne podejście. Albo bowiem budżet więcej zainkasuje od podatników, albo będzie musiał więcej pożyczać. Innej możliwości nie ma. Rządowi nie chodzi o fiskalizm w najczystszej postaci, którego objawem byłoby np. podwyższenie stawek w PIT, CIT czy VAT. Nie ma takich planów. Wprawdzie mamy lub będziemy mieć nowe daniny (od instytucji finansowych czy od handlu), ale motywy ich wprowadzenia są nie tylko ekonomiczne, a spodziewane z tego tytułu przychody w skali całego budżetu - jednak dość symboliczne. Istota sprawy sprowadza się więc do tego, jak pozyskać więcej pieniędzy w ramach systemu, który funkcjonuje, tj. bez podwyższania podatków, a może nawet mimo ich obniżenia dla niektórych (np. dla małych firm płacących CIT czy dla osób fizycznych w związku z wyraźnym zwiększeniem kwoty wolnej). Rząd zwraca przy tym uwagę na spadek wpływów z danin w relacji do PKB. Innymi słowy, gospodarka jest coraz większa, ale budżet ma z tego mniej niż kiedyś. Na to składają się i ogromna luka w VAT (różnica między tym, co państwo powinno dostawać, a tym, co rzeczywiście otrzymuje), i niskie przychody z CIT, czasem nawet w ujęciu nominalnym mniejsze niż w przeszłości. Problem jest. Jest też determinacja, by się z nim zmierzyć. Tym większa, że jego rozwiązanie jest po prostu warunkiem koniecznym zrealizowania rozmaitych planów bez destabilizowania finansów publicznych.
Wszystko to sprowadza się do tego, że grupą, o której - w przeciwieństwie do wielu innych - się nie mówi, ale z którą rząd musi się zmierzyć, choć niekoniecznie w bezpośrednim starciu, są doradcy podatkowi. Chodzi o oczywisty, ale jeszcze silniejszy niż dotąd, konflikt interesów: pierwszy pilnie potrzebuje więcej pieniędzy, rolą drugich jest, by jak najwięcej pieniędzy zostało w kieszeniach klientów. Od razu też jednak odróżnijmy dwie rzeczy. W dużej mierze fiskus musi się skupić nie na przedsiębiorcach i nie na ich doradcach, lecz na przestępcach. Ktoś, kto wyłudza VAT czy produkuje puste faktury lub świadomie je rozlicza, nie jest przecież godzien, niezależnie od tego, jaką formę organizacyjną ma jego działalność, miana przedsiębiorcy. A zamiast doradcy powinien zatrudniać adwokata biegłego w sprawach karnych. Zdecydowanie przeważająca część luki w VAT to problem przestępczości gospodarczej i szarej strefy. Z drugiej strony niskie wpływy z CIT to już raczej kwestia umiejętnego obniżania podstawy opodatkowania. Czyli w wielu przypadkach mniej lub bardziej agresywnych działań optymalizacyjnych. O granice tej optymalizacji spory toczą się cały czas, ale z pewnością jeszcze przybiorą na sile. Powiedzmy to wprost: jeśli deficyt budżetowy ma być utrzymany na rozsądnym poziomie, to alternatywy nie ma, trzeba mocniej uderzyć w przestępców, ale i przykręcić śrubę podatnikom. Im słabsze będą efekty fiskalne pierwszego z tych scenariuszy, tym gorliwiej będzie realizowany drugi.
Doradcy mogą zacierać ręce. Pracy dla nich będzie więcej, a i stawka w grze wzrośnie. Z drugiej strony na pewno nie będzie spokojniej. Można rzec, że także i z tego względu dobrze się stało - niezależnie od tego, że precyzyjniej mogliśmy wytypować kandydatów, a następnie laureatów - iż w X Rankingu Firm i Doradców Podatkowych zmieniliśmy metodologię. Jeszcze większy nacisk położyliśmy na konkretne, w tym mierzalne aspekty ich sukcesów (m.in. liczba skutecznych odwołań do II instancji, wygrane przed sądami i trybunałami, wartość oszczędności podatkowych uzyskanych przez klientów, ciężar gatunkowy zakończonych zwycięstwem sporów).
Powiedzmy to wprost: jeśli deficyt budżetowy ma być utrzymany na rozsądnym poziomie, to alternatywy nie ma, trzeba mocniej uderzyć w przestępców, ale i przykręcić śrubę podatnikom
@RY1@i02/2016/083/i02.2016.083.000008500.802.jpg@RY2@
Krzysztof Jedlak
I zastępca redaktor naczelnej DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu