W S&P czytają pamiętniki polskiego sędziego
Obniżenie ratingu Polski przez Standard and Poor’s nieoczekiwanie zaowocowało obniżeniem notowań giełdowych i w ogóle niemiłymi reperkusjami ekonomicznymi. Dziennikarze i komentatorzy zastanawiają się, czy agencja miała podstawy do takiej decyzji. Czy aby się nie pomyliła, zwłaszcza że inne agencje nie zmieniły swych ocen? Czy aby za tym nie kryje się jakaś zmowa? A jeśli tak, to jaka? A w ogóle co ma balonik do miodu, czyli jaki jest związek między kryzysem w Polsce, który dotyczy Trybunału Konstytucyjnego, a ratingiem dotyczącym perspektyw naszej prężnej i mającej się dobrze (choć ponoć niedawno w ruinie) gospodarki?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.