Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys emancypacji

2 lipca 2018

Pochodzę z tej szczęśliwej generacji, która miała szansę dorastać w zbyt krótkim interregnum po seksualnej rewolucji, ale sprzed AIDS, które przekształciło seks w scenę zbrodni zaludnioną zbrodniarzami i ofiarami, z czasów, w których seks, nawet jeśli nieudany czy przepłacony złamanym sercem, należał jednak do kategorii życiowych doświadczeń". Tymi słowy Laura Kipnis, feministka, pisarka, wykładowczyni Northwestern University, przedstawiała się w 2015 r. czytelnikom swojego obrazoburczego, jak się później okazało, tekstu o znamiennym tytule "Paranoja seksualna uderza w świat akademicki". Tekst opublikowany w branżowej prasie dotyczył procedur, które uniwersytety wprowadziły w imię walki z molestowaniem seksualnym. Na mocy tychże wszelkie kontakty erotyczne między pracownikami wyższych uczelni a studentami zostały zakazane, dopuszczone jedynie w przypadku doktorantów, a i to pod warunkiem uprzedniego zgłoszenia administracji uczelni. Wszystko tytułem "dysproporcji władzy" oraz "ryzyka wymuszenia", które miałyby tu zachodzić. Kipnis otwarcie wyszydziła i reguły, i przecenianie profesorskiej mocy, podkreślając, że to, co naprawdę stanowi problem, to nie hierarchiczne relacje student - profesor, lecz równe z założenia kontakty międzystudenckie, dalece częściej brutalne i prowadzące do nadużyć. Co się zaś tyczy reguł, to pierwsza z nich, stworzona na potrzeby macierzystej uczelni Kipnis, brzmiała: "Nie składaj niechcianych ofert seksualnych". "Ale skąd mam wiedzieć, że są niechciane, zanim nie sprawdzę? Czyżby ludzie mieli pożądanie wypisane na czole?" - odpowiadała Kipnis, przytomnie charakteryzując seksualność jako sferę ambiwalencji, pełną niespodzianek, tyleż przyjemnych, co nierzadko odpychających, coś nad czym nigdy żaden racjonalizatorski umysł nie zapanuje, choćby nawet bardzo chciał.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.