Dziennik Gazeta Prawana logo

Google a kryzys rozumu

27 czerwca 2018

Wszyscy już słyszeli po pięć razy: w Googleu pracował sobie, nikomu nie wadząc, typowy koder, niejaki James Damore. Pewnego dnia, zachęcony przez deklaracje firmy matki, że wszelkie sugestie będą mile widziane, taką właśnie sugestię z siebie wyprodukował. Nie była to zwykła sugestia w rodzaju "Więcej kawy!", ale rodzaj manifestu; rzecz miała z dziesięć stron, kilka poważnych wykresów i dotyczyła polityki różnorodności w Googleu, a konkretnie była jej krytyką. Jakiś usłużny kolega Damorea ujawnił ów dokument, czym wywołał jedną z tych gwałtownych burz w mediach społecznościowych, które sprawiają, że człowiekowi odechciewa się żyć, zaczyna wierzyć, że demokracja jednak jest niemożliwa, i błaga, żeby rodzina zrzuciła się dla niego na stację badawczą na Antarktydzie, gdzie dożyje starości wyniańczając małe pingwiny z jaj.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.