Czy możemy skorzystać na brexicie?
To nie będzie wyjście po angielsku. Dziś brytyjska premier Theresa May oficjalnie notyfikuje władzom Unii Europejskiej, że Zjednoczone Królestwo zamierza opuścić jej szeregi i pójść własną drogą, co rozpocznie długi i trudny proces negocjacji rozwodowych. Roztrząsanie oczywistych faktów, że z polskiego punktu widzenia brexit oznacza więcej strat niż korzyści, nie ma już sensu, podobnie jak zastanawianie się, czy podjęta w czerwcu zeszłego roku decyzja jest jeszcze do odwrócenia. Nie jest. Nie będzie nowego referendum ani przyspieszonych wyborów, które radykalnie zmieniłyby układ sił. Nie zablokują tego brytyjscy posłowie, nie wydarzy się nic, co zapobiegłoby wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii. Zresztą gdy opadły referendalne emocje, jakoś nie widać, by Brytyjczycy w większości żałowali swojej decyzji. Najwyższy czas zatem pogodzić się z tym, że mają odmienny pomysł na siebie, i zanim zaczną się negocjacje, zastanowić się, jak z tej negatywnej sytuacji wyciągnąć najwięcej korzyści.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.