Porażka z wyboru
Ponowny wybór Donalda Tuska na prezydenta Rady Europejskiej pokazuje, że głos polskiego rządu jest mało słuchany w Unii. Do tej pory naszym największym sukcesem przy negocjacjach nad przyszłością UE był traktat z Nicei z 2001 r., kiedy Polska jeszcze nie była członkiem Wspólnoty
Jak jest po niemiecku pierwiastek? - rozpytywał przed konferencją w Brukseli Jacek Saryusz-Wolski. Było to 10 lat temu, kiedy zaprosił do Parlamentu Europejskiego polskich matematyków. Mieli oni przedstawiać europosłom zalety stosowania pierwiastka kwadratowego w polityce. Saryusz-Wolski wiedział, że do takiego rozwiązania trzeba przede wszystkim przekonać niemieckich posłów, którzy są najliczniejszą grupą w PE. Niemcom nie podobał się pierwiastek, bo ograniczał ich znaczenie we Wspólnocie. Nowe propozycje zakładały, że w razie głosowań szefów rządów oraz ministrów Unii, podczas których podejmowano by decyzje nie jednogłośnie, lecz kwalifikowaną większością, rozstrzygałyby dwa kryteria: liczba państw oraz liczba obywateli danego kraju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.