Nasza przyszłość leży gdzieś między Maltą a Rzymem
Piątkowy szczyt państw członkowskich UE na Malcie był ważny z kilku powodów. Liderzy zgodnie podkreślili konieczność wzmocnienia się Europy w obliczu zmian w Ameryce. Dostrzegli, że świat Zachodu, oparty na sojuszu i współpracy transatlantyckiej, może się zmienić w nowy postatlantycki układ sił, którego dynamiki jeszcze nie znamy. Jednocześnie Angela Merkel, po latach bojów o jedność 28 krajów UE, otwarcie przyznała, że unia kilku prędkości to dobry pomysł. A Beata Szydło stwierdziła, że Polska powinna stanąć na czele państw formułujących i promujących nowy traktat. Tak oto budzimy się ze snu o jedności Zachodu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.