Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdy sąd za bardzo lubi chudy ser

2 lipca 2018

O wpływie subiektywnej aksjologii sędziego na orzekanie mało się pisze. To kwestia z gatunku tych, które można wyczuć, lecz policzyć się nie da

Przedwojenna (prawdziwa!) anegdota o sędzim, który lubił chudy ser i dlatego łagodnie skazywał za sprzedaż mleka chrzczonego wodą, pięknie ilustruje wpływ subiektywnej aksjologii sędziego na orzekanie. Zjawisko istnieje, ale mało o nim się pisze. To kwestia z gatunku tych, które można wyczuć, lecz policzyć się nie da. Komentatorzy mają więc kłopot, a sędziowie siedzą cicho. Uznają to bowiem za przedmiot zazdrośnie chronionej własnej doxy (do której posiadania w ogóle się niechętnie przyznają), widzą w tym wyraz kunsztu (w służbie sprawiedliwości lub do podziwiania) albo - najgorsze - w ogóle nie dostrzegają, co robią, choć to robią.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.