MMT wchodzi do dużej gry
W prawdziwym ż yciu nigdy nie jest tak, ż e jaka ś nowa my ś l albo oryginalna teoria wchodzi od razu do powszechnego obiegu. Dopiero patrz ą c z perspektywy historycznej, uk ł adamy sobie to w ł adn ą ca ł o ś ć . W architekturze styl roma ń ski zostaje wyparty przez gotyk, kt ó ry ust ę puje miejsca barokowi, po kt ó rym przychodzi neoklasycyzm, a potem modernizm i tak dalej. Ale przecie ż to uproszczenie. W rzeczywisto ś ci nowe wchodzi zawsze na raty. Albo zygzakiem. Dwa kroki do przodu, trzy do ty ł u, potem zn ó w dziesi ę ć naprz ó d. W ekonomii jest podobnie.
Nowoczesna teoria monetarna (MMT) to bez wątpienia wciąż jest nowinka. Główny nurt ekonomii liberalnej patrzy na nią jako na herezję. Z drugiej jednak strony każdy, kto choć trochę śledzi ekonomiczną debatę w Polsce i na świecie (albo kto przynajmniej regularnie czyta niniejszą kolumnę), wie, że MMT coraz częściej bywa stosowana w praktyce. Nawet najbardziej konserwatywne media ekonomiczne świata (w stylu „The Economist” albo „The Wall Street Journal”) ogłaszały już nieraz, że MMT jest na fali wznoszącej. A gdy amerykański Fed czy Europejski Bank Centralny w pandemii wspierały swoje rządy, skupując i utylizując obligacje skarbowe, wyglądało to tak, jakby najważniejsi gospodarczy decydenci świata już MMT stosowali. Może nawet nie zdając sobie w pełni sprawy, że to robią. I tak na naszych oczach nowoczesny pieniądz wchodzi do dużej gry. Dwa kroki do przodu, trzy do tyłu, znów kilka naprzód.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.