Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna informacji i wojna narracji

4 marca 2022

Nie chodzi wyłącznie o to, że stanowisko Rosji powtarzają tylko al-Asad, Łukaszenka i Kadyrow. Nawet najwięksi sympatycy Kremla w zachodnim świecie nie są w stanie żyrować opowieści, którą zaserwował sam Putin

To prawda, że wojny XXI w. Zachód oglądał na żywo i w doskonałej rozdzielczości. Ale jest też prawdą, że najczęściej – mimo uwikłania w wiele z nich – obserwował je z wnętrza dobrze wytłumionego pomieszczenia. Bo choć były oglądane na ekranach telewizorów, komputerów i smartfonów, to jednak oddzialały nas od nich: geograficzny dystans, bariery językowe, kulturowe różnice oraz pejzaż anonimowych dla widza miast. Jak w szpiegowskim serialu „Homeland”: Kabul wygląda jak Damaszek, Bagdad jak Teheran, zaś akcenty antybohaterów – z wyjątkiem agenta Gromowa z Moskwy – brzmią tak samo. Język, którym opisywane były na Zachodzie wojny ostatnich dekad, również zrobił swoje: „interwencje”, „operacje” i „kampanie” rozgościły się na dobre w naszych słownikach.

Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.