Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nadwyrężone zaufanie do państwa

28 marca 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

O głoszono zmiany w Polskim Ładzie. Można więc ocenić kierunek modyfikacji z kilku perspektyw. Najpierw spójrzmy na pieniądze, które dzięki nowelizacji przepisów mają zostawić w kieszeniach Polaków. Perspektywa „przeciętnego Kowalskiego” jest pozornie korzystna. Zapowiedzi zmian (obniżenie progu podatkowego z 17 proc. do 12 proc., częściowe odliczenie składki NFZ) obniżają ciężar opodatkowania zarówno etatowców (maksymalnie o ok. 6 tys. rocznie), jak i prowadzących działalność gospodarczą (choć nie jest jasne, czy wszystkim, czy tylko niektórym). Po zmianach teoretycznie mniej będziemy płacić podatków, teoretycznie więcej zostanie nam w kieszeniach.

Dlaczego pozornie? Tu mamy kolejną perspektywę, tj. politykę monetarną. Obecnie jest ona nakierowana na zwalczanie inflacji, stąd podnoszenie stóp procentowych. Zmiana zaproponowana przez rząd ma charakter proinflacyjny. Należy bowiem spodziewać się zwiększonej konsumpcji przy obniżeniu podatków. To zaś utrudnia walkę z inflacją, którą prowadzi bank centralny. Przez dziwną politykę fiskalną inflacja będzie z nami dłużej.

Kolejna perspektywa to perspektywa budżetowa i wydatkowa. Pandemia COVID-19 ujawniła braki w finansowaniu ochrony zdrowia, zaś wojna w Ukrainie wskazuje, że polski rząd będzie zwiększał wydatki na zbrojenia. Innymi słowy, mamy przed sobą duże wydatki i tu powstaje pytanie o źródło ich finansowania. Zmiany zaproponowane przez resort finansów to kilka, kilkanaście miliardów złotych mniej w budżecie. Ministerstwo nie przedstawiło sposobów na pokrycie tych ubytków budżetowych. Więc nie jest jasne, jak te kluczowe polityki (zdrowotna i obronna) mają być przez rząd finansowane.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.