Pamela Anderson uczy ekonomii
L u dzie, którzy wyszli na ulice Paryża, niszczyli m.in. drogie samochody, uszkodzili też Łuk Triumfalny. Kolejny weekend minął w atmosferze zamieszek i starć z policją. Francuzi są niezadowoleni z podniesienia akcyzy na paliwa i rosnących kosztów życia. Szkody spowodowane przez rozruchy są szacowane na 3–4 mln euro. Tymczasem Pamela Anderson, która obecnie mieszka we Francji, w serii tweetów powiedziała, że nie popiera przemocy, ale jednocześnie jest ona nieporównywalna ze strukturalną przemocą górnego 1 proc.
Z pewnym zaskoczeniem można przyznać, że gwiazda serialu „Słoneczny patrol” w tym wypadku ma wiele racji, krytykując kurs, jaki obecnie obrały polityka fiskalna i gospodarcza we Francji. Winnych niezadowolenia społecznego jest wielu. Począwszy od poprzednich polityków z lewa i prawa, ale też ze względu na mariaż gospodarki francuskiej i niemieckiej w postaci wspólnej waluty. Według najnowszych danych OECD za 2017 r. Francja stała się najbardziej obciążonym podatkami krajem na świecie. Na 36 badanych państw wpływy podatkowe rządu francuskiego odpowiadały 46,2 proc. PKB (43,4 proc. w 2000 r.).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.