Z prądem czy pod prąd? PR przykrywa chłodną analizę
E lektromobilność to obecnie najpopularniejsze słowo w przemyśle motoryzacyjnym. Nie ma konferencji branżowej, na której nie poruszono by tej tematyki. W dominującym przekazie sprawa jawi się jako prosta i jednoznaczna: kierunek rozwoju motoryzacji jest dobrze rozpoznany, więc możemy dyskutować jedynie nad tempem zmian.
Elektromobilność ze względów technologicznych i ekologicznych zyskała tak pozytywny wizerunek, że coraz trudniej podjąć rzeczową rozmowę o bilansie zysków i strat. Politycy, bojąc się przyklejenia im łatki nienowoczesnych, ochoczo deklarują kolejne inwestycje. Trudno nie odnieść wrażenia, że w tych działaniach jest więcej chęci pokazania, że nie jesteśmy gorsi i też potrafimy, niż refleksji nad tym, czy podejmowane przez nas działania są w ogóle zasadne. Taką refleksję podjęliśmy w Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, a jej wyniki opisaliśmy w raporcie „Z prądem czy pod prąd? Perspektywy rozwoju elektromobilności w Polsce”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.