Warto zejść z ekonomicznych chmur i zajrzeć w głąb Ziemi
Wyobraźnią liderów światowego biznesu zawładnęły dziś takie pojęcia jak big data, internet rzeczy, przemysł 4.0 itp. Zapomina się przy tym często o niezbędnej tradycyjnej bazie przemysłowej. Energetyka, elektronika czy elektromobilność nie obejdą się jednak bez surowców, które trzeba wydobyć na powierzchnię. Ropy, gazu, stali czy miedzi jeszcze długo nic nie będzie w stanie zastąpić, więc popyt na nie będzie rósł
Przysłuchując się w ostatnich latach dyskusjom o przyszłości gospodarki – czy to w mediach, czy na coraz liczniejszych panelach i konferencjach gospodarczych i naukowych – można odnieść wrażenie, że przyszłością gospodarki jest jej wirtualizacja. Że cały biznes będzie się odbywał jedynie w krzemowych strukturach procesorów, a transfer danych zastąpi transport towarów. Podobne – chociaż może nie tak kategoryczne tony w gospodarczych debatach brzmiały już dwie dekady temu – gdy na światowych giełdach pompowana była bańka internetowa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.