PPK, czyli sprawa najwyższej wagi i ponad podziałami
S t ało się swego rodzaju tradycją, że każda ustawa przyjmowana w ostatnich kilku latach jest przedmiotem ataków, ale i obrony, stricte politycznych, niezwiązanych ściśle z meritum problemu będącego jej treścią. Nie jest moją intencją, ani tym bardziej rolą, zajmowanie się gierkami politycznymi, ale marzyłoby mi się, aby wraz z wejściem w życie przyjętej niedawno przez parlament ustawy o pracowniczych planach kapitałowych zmieniła się jej percepcja. Chciałbym więc, aby przestały być one przedmiotem debat ściśle politycznych (o ile można tak powiedzieć w świecie, w którym absolutnie wszystko jest polityczne), gdyż stała się prawem. Osobiście uważam, że prawem niezwykle pożytecznym.
W trakcie dyskusji publicznej i parlamentarnej – niespotykanie długiej jak na procesy legislacyjne prowadzone w ciągu ostatnich trzech lat – wymieniono wiele argumentów przemawiających za lub przeciw przyjętym rozwiązaniom. Chciałbym wskazać tylko te, które są według mnie rozstrzygające.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.