Gwałt na zjeździe radców prawnych
N adzwyczajny Krajowy Zjazd Radców Prawnych, który odbył się 10 listopada w Warszawie, zakończył się bez merytorycznej dyskusji i bez głosowania nad projektami uchwał. Zamknięto go, jak wiemy, w związku z nieprzyjęciem porządku obrad. Ja uważam, że mieliśmy do czynienia z bezprecedensowym zgwałceniem wolności słowa. Dlatego proszę Cię, Czytelniku, o uważną lekturę i chwilę refleksji. Zanim mi zarzucisz, że wygaduję głupoty o porażce demokracji, po tym jak głosowanie rozstrzygnęła arytmetyczna większość – proszę, doczytaj do końca.
Na listopad 2018 r. przypada półmetek czteroletniej kadencji obecnych władz samorządu radcowskiego. Jesteśmy bogatsi o dwa lata doświadczeń funkcjonowania, a jednocześnie perspektywa kolejnych wyborów jest odległa. To najlepszy czas na podjęcie dyskusji o sprawach istotnych dla samorządu. To jak z zasłoną niewiedzy Rawlsa, symbolizującą sytuację, w której można zrealizować ideę sprawiedliwości, bo decydenci nie wiedzą, jakie role przyjdzie im odgrywać w przyszłości.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.