Dziennik Gazeta Prawana logo

Pan Romer i jego pomysły

M oją pierwszą reakcją na wieść, że Paul Romer dostał tzw. ekonomicznego Nobla, było zdumienie. Byłem przekonany, iż 63-latek z Uniwersytetu Nowojorskiego już kiedyś tę nagrodę otrzymał, a przecież dwa razy ustrzelić jej nie można.

Najpierw pomyślałem, że moje odczucie to efekt zwielokrotnienia. W końcu Romerów w ekstraklasie światowej ekonomii jest aż troje. Prócz nagrodzonego w tym roku Paula mamy jeszcze małżeństwo Christiny i Davida. Z której to dwójki słynniejsza jest pani Romer – będąca swego czasu szefową zespołu doradców ekonomicznych prezydenta Baracka Obamy. Jeśli do tego dodam, że świadkiem na ślubie Romerów był inny ekonomista Gregory Mankiw, to wyjdzie niechybnie, że całym tym interesem kręci jakaś sitwa. W końcu Mankiw (na co dzień wykładowca na Harvardzie) był głównym doradcą ekonomicznym poprzednika Obamy w Białym Domu, George’a W. Busha. Całą sytuację ratuje to, że tamci Romerowie i tegoroczny noblowski Romer spokrewnieni nie są.

Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.