Z widłami na flippera
Zły jest deweloper, bo chciwy, złe państwo, bo nie pomaga. I kto jeszcze?
Współczesna lewica z lewicą przeszłości, która skupiała się na poprawie bytu robotników, ma coraz mniej wspólnego. Dzisiejszą interesują sprawy obyczajowe i klimatyczne, problemy zajmujące wykształconych z miast, nie proletariat. Czasami, jakby próbując zagłuszyć wyrzuty sumienia, lewica nawiązuje do starych dobrych czasów i stara się dostrzec także ekonomiczne problemy trapiące jej współczesny elektorat.
Jej liderzy powtarzają: młodych na mieszkanie nie stać i to nie jest ich wina. A czyja? No i tu – po staremu – lewica ujawnia skłonność do wynajdywania wroga klasowego, na którego można by wysłać rozwścieczony tłum. Wiadomo, że zły jest deweloper, bo chciwy, złe jest państwo, bo nie pomaga. Ostatnio pojawił się nowy szwarccharakter: flipper.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.