Nie zamieniać heroizmu w banał
Tekst Michała Okońskiego o tym, że «szacowanie liczby Żydów, których podczas wojny zabili Polacy, jest doświadczeniem upiornym», wciąga, a zarazem obnaża słabość środowiska, które autor reprezentuje" - napisał Jan Wróbel na marginesie artykułu, który opublikowałem niedawno w "Tygodniku Powszechnym". Słabość ta miałaby polegać na tym, że badaczy zajmujących się ciemnymi kartami polskiej historii zwalniam z precyzji (choć publicysta DGP zauważa, że demistyfikuję liczbę 200 tys. rzekomych ofiar Polaków), natomiast reaguję alergicznie na brak precyzji w liczeniu polskich dobrych czynów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.