Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak pan Zagłoba i król szwedzki w jednym

18 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

G abinet Morawieckiego nie chce znieść limitu 30-krotności, żeby polepszyć system emerytalny. Chce tych pieniędzy, żeby spiął się budżet. Potrzebuje tego rozwiązania, żeby uczynić zadość regule wydatkowej i mieć mniejszy deficyt. Skoro tak, to rozwiązaniem jest powrót do źródeł, czyli wprowadzenia w tym samym punkcie, w którym znoszona jest 30-krotność, trzeciej stawki podatkowej. Byle tylko z otwartą przyłbicą.

Bo przecież o to PiS chodzi, by zwiększyć progresję i bogatsi zapłacili więcej. A tymczasem ci, którzy dziś odczuliby skutki tych zmian i płacili więcej do ZUS, dostają obietnicę wyższych emerytur w przyszłości.

To pokazuje, że PiS stawia problem na głowie. Z większą troską powinien pochylić się nad przyszłymi emeryturami osób dziś zarabiających mniej. Zamiast tego rząd proponuje lepiej zabezpieczyć w państwowym systemie tych zamożniejszych. I obiecuje, że w przyszłości dostaną wyższe emerytury. Czy na pewno? PiS zachowuje się niczym pan Zagłoba darujący królowi szwedzkiemu Niderlandy. Ponieważ to obietnica, która podkopuje system emerytalny i w zasadzie nie daje żadnej gwarancji, że wyższe świadczenia kiedykolwiek będą wypłacane.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.