Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Na chłodno o budżecie

16 września 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Gorączka kampanii, podbijanie propozycji socjalnych i zapowiedzi PiS wywołują wiele dyskusji. Zwolennicy redystrybucyjnych działań państwa bezrefleksyjnie zachwalają wyścig na obietnice. Głosy krytyczne wieszczą rychły krach finansów państwa i spełnienie scenariusza greckiego. Warto spojrzeć na projekt budżetu na 2020 r. i przekonać się, kto ma rację. Czy jego analiza sprzyja tezie o rosnącym solidaryzmie społecznym? Prawda leży pośrodku.

Rząd zwykle zachowywał ostrożność po stronie dochodów; zawsze lepiej wygląda ich niedoszacowanie niż ich przeszacowanie. I tak w 2019 r. różnica między założonymi wpływami a planowanym wykonaniem wynosi 16 mld zł, z czego 12 mld ma pochodzić z podatków. Myślenie o projekcie budżetu na 2020 r. się zmieniło. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wpływ na to mają zbliżające się wybory. Dochody nie są już ostrożne, ale wręcz przeszacowane.

Gdy spojrzymy na wydatki, których dynamika spada (w relacji do PKB mają w 2020 r. być o 0,5 pp. niższe niż w 2019 r.), mamy odpowiedź, jak jest możliwe zbilansowanie budżetu. Być może do jego zbilansowania rząd będzie musiał szukać cięć w mniej nośnych medialnie obszarach życia społeczno-gospodarczego. Przedstawiając budżet na 2020 r., rząd jest hurraoptymistyczny, jeśli chodzi o dochody, i niepewny w zakresie pokrycia wydatków. Diabeł tkwi w szczegółach, a te nie wyglądają optymistycznie dla pracowników.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.