Na chłodno o budżecie
Gorączka kampanii, podbijanie propozycji socjalnych i zapowiedzi PiS wywołują wiele dyskusji. Zwolennicy redystrybucyjnych działań państwa bezrefleksyjnie zachwalają wyścig na obietnice. Głosy krytyczne wieszczą rychły krach finansów państwa i spełnienie scenariusza greckiego. Warto spojrzeć na projekt budżetu na 2020 r. i przekonać się, kto ma rację. Czy jego analiza sprzyja tezie o rosnącym solidaryzmie społecznym? Prawda leży pośrodku.
Rząd zwykle zachowywał ostrożność po stronie dochodów; zawsze lepiej wygląda ich niedoszacowanie niż ich przeszacowanie. I tak w 2019 r. różnica między założonymi wpływami a planowanym wykonaniem wynosi 16 mld zł, z czego 12 mld ma pochodzić z podatków. Myślenie o projekcie budżetu na 2020 r. się zmieniło. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wpływ na to mają zbliżające się wybory. Dochody nie są już ostrożne, ale wręcz przeszacowane.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.