Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia. Klasa średnia plus

16 maja 2019
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

To nie stan posiadania odziera część środowiska sędziowskiego z elementarnej empatii

Ciekawe, ile on(a) zarabia?”. Powiedzmy szczerze, takie pytanie często sobie zadajemy. Gdy jesteśmy u lekarza, u adwokata albo w sądzie. W przypadku sędziów sprawa jest dość prosta, bo ich wynagrodzenie uregulowane jest przepisami prawa. Średnie miesięczne zarobki sędziego na koniec 2018 r. wynosiły 12 693 zł brutto. Oczywiście prezesi sądów czy sędziowie sądów apelacyjnych najczęściej dostają więcej. Ci orzekający w sądach rejonowych – mniej. Ale można śmiało powiedzieć, że polski sędzia zarabia naprawdę dobrze. Lepiej od mechanika samochodowego, ślusarza oraz wielu polityków. Ale zarazem gorzej od bardzo dobrego adwokata, wziętego komornika lub członka zarządu średniej wielkości spółki akcyjnej.

Pojawić się może jednak pytanie kolejne: „Ile sędziowie mają?”. Wielokrotnie przecież słyszeliśmy o nadzwyczajnej kaście. Pojęcie to wymyśliła zresztą znana polska sędzia Irena Kamińska. Marek Suski, szef gabinetu premiera, informował z kolei europarlamentarnych wysłanników sprawdzających stan polskiej praworządności, że „niektórzy sędziowie są bogaci i mają w ogródkach zakopane sztabki złota, ale nie jest znane pochodzenie tych sztabek”. Ponadto – zdaniem ministra Suskiego – sędziowie mają świetne samochody, które dostają od przestępców w zamian za korzystne wyroki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.