Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie taki świetny ten hamulec

C zy niemiecki hamulec antyzadłużeniowy (Schuldenbremse) jest najgorszym narzędziem ekonomicznych naszych czasów? Wielu ekspertów uważa dziś, że tak właśnie jest.

Latem minie 10 lat, odkąd gabinet Angeli Merkel wprowadził zasadę, w myśl której nowe zadłużenie zaciągane przez rząd nie może przekroczyć 0,35 proc. PKB. Ta reguła była efektem paniki, która ogarnęła berlińskie elity polityczne oraz ekonomiczne w latach 2008–2009, gdy krach po upadku amerykańskiego banku Lehman Brothers zaczął się przelewać do Europy. Pierwsze uderzenie było w Niemczech niezwykle silne i gospodarka naszego zachodniego sąsiada skurczyła się aż o 5 proc. Jednak gabinet Merkel zdał się na rady Johna Maynarda Keynesa – na recesję zareagował nie cięciami, lecz zwiększeniem wydatków publicznych. Merkel ratowała więc banki i dopłacała obywatelom do złomowania starych samochodów, byle tylko kupowali nowe. W efekcie już w 2010 r. po recesji w Niemczech nie było śladu.

Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.