GAFA, czyli wnuczęta Stalina
J ak nazwać system, w którym żyjemy? Najpewniej kapitalizmem. Dominuje w nim własność prywatna, kapitał hula bez większych ograniczeń po najdalszych zakamarkach globu, a praca ludzka stała się towarem. Ale podskórnie czujemy, że nie jest to ten kapitalizm, którym przed laty tak bardzo zachwycali się jego piewcy.
Mija właśnie 75 lat od premiery „Drogi do zniewolenia” Friedricha Augusta von Hayeka. Zmarły w 1992 r. austriacki ekonomista dowodził w niej, że wszelkie próby ograniczania wolnego rynku skończą się popadnięciem w jakąś formę totalitaryzmu. Gdy pisał „Drogę…”, trwała jeszcze II wojna światowa, a III Rzesza zmagała się ze Związkiem Radzieckim. Słowa Austriaka dla wielu przerażonych narodowym socjalizmem, faszyzmem i komunizmem zdawały się nie podlegać dyskusji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.