Józef z Nazaretu
„…i Józef stary ono pielęgnuje” – śpiewały całe pokolenia polskich wiernych słowa kolędy, zanim „stary” niepostrzeżenie zmieniło się w „święty”. Dlaczego w tradycji opiekun Jezusa musiał być leciwy?
W tradycji Kościoła św. Józef nazywany jest „niemym świętym”, jako że na kartach Ewangelii nie wypowiada ani jednego słowa. Skrupulatnie wyliczono, że łącznie w Piśmie Świętym poświęcono mu 26 wierszy. Jego imię wymienione tam zaś zostało jedynie 14 razy. To niewiele, jeżeli weźmie się pod uwagę rolę, jaką przyszło mu odegrać w historii Świętej Rodziny.
Stąd wielkie zainteresowanie tą postacią m.in. u średniowiecznych teologów, spośród których na czoło wysuwa się Jean Gerson. W słynnej „Jesieni średniowiecza” Johan Huizinga pisze o nim: „Wgłębia się we wszystkie szczegóły dotyczące małżeństwa z Marią, rozważa ich współżycie, wstrzemięźliwość świętego, ciekawi go, jak Józef poznał brzemienność Marii i w jakim był wieku. Gerson nie dopuszcza do swej wiadomości faktu, iż sztuka ówczesna zrobiła ze św. Józefa karykaturę, przedstawiając go jako żałosnego starca”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.