Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Człowiek, który łączył

Członkowie komitetu „Interbau” (Internationale Bauausstellung) przed makietą dzielnicy Hansaviertel. Pośrodku architekci Le Cobusier oraz Walter Gropius
Członkowie komitetu „Interbau” (Internationale Bauausstellung) przed makietą dzielnicy Hansaviertel. Pośrodku architekci Le Cobusier oraz Walter Gropius
30 września 2021
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Walter Gropius – który sam uważał się przede wszystkim za architekta, mimo że nigdy nie nauczył się dobrze kreślić – funkcjonował w kolektywie jak ryba w wodzie. Charyzmatyczny, empatyczny, lojalny – nadawał się jak nikt na nauczyciela i autorytet

Nieco ponad 20 lat temu, w styczniu 2001 r., szedłem w zacinającym śniegu północnym skrajem berlińskiego parku Tiergarten. Wśród drzew stało tam osiedle bloków. Na człowieku, który wychował się w Warszawie czasów późnego PRL-u, bloki zasadniczo nie robią wrażenia. Ale te konkretne bloki były jakieś inne – subtelniejsze, mniej klocowate, lżejsze, zaopatrzone w miłe dla oka krzywizny. Dało się to zobaczyć nawet w parszywą pogodę. Poza tym położone były w parku i każdy zdawał się inny. Okazałem życzliwe zainteresowanie, po czym udałem się w swoją stronę.

Sprawa jednak nie dawała mi spokoju – wieczorem zapytałem o to osiedle znajomych berlińczyków. I tak dowiedziałem się, że spacerowałem po słynnej Hansaviertel, ikonie dojrzałego modernizmu, dzielnicy powstałej na ruinach (i z ruin – bo przy jej budowie symbolicznie używano także gruzów) paru kwartałów ulic całkowicie zniszczonych w czasie wojny. „Interbau” – tak nazywało się przedsięwzięcie architektoniczne, w którym udział wzięli najwięksi projektanci tamtej epoki, między innymi Alvar Aalto, Le Corbusier, Oscar Niemeyer, Jo van der Broek, a także Walter Gropius, niegdysiejszy założyciel Bauhausu. W latach 1957–1961 wzniesiono modelowe osiedle – ekspozycję (każdy blok projektował inny architekt), przeznaczone na niedrogie mieszkania spółdzielcze; osiedle, które miało być swoistą demonstracją miękkiej, społecznej potęgi Berlina Zachodniego. W tych samych latach w Berlinie Wschodnim kończyła się budowa pierzei potężnych socrealistycznych kamienic wzdłuż Alei Karola Marksa (Karl-Marx-Allee), demonicznych przedstawicielek stalinowskiego cukiernictwa w architekturze.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.