Taleb niebanalny
M oże to ja się starzeję? A może dorastam? A może to autorowi leżą bardziej krótsze formy niż długaśne wywody? Tak czy inaczej Nassim Nicholas Taleb przestał mnie irytować. Kto wie, może nawet się polubimy?
Pamiętają państwo pierwszą talebomanię z ubiegłej dekady? Po polsku ukazały się jego „Antykruchość”, „Czarny łabędź” oraz „Zwiedzeni przez losowość”. Doprawdy trudno było uciec przed mądrościami libańskiego filozofa/tradera. Cytat z niego musiał obowiązkowo znaleźć się na każdej biznesowej konferencji i podeprzeć każdą prezentację. Niezależnie od tego, czy rzecz dotyczyła instrumentów dłużnych, aplikacji zakupowych czy informatyzacji ZUS.
Nassim Nicholas Taleb, „Prokrustowe łoże. Aforyzmy filozoficzne oraz praktyczne”, przeł. Alicja Unterschuetz, Zysk i S-ka Poznań 2021
Pamiętam, że mnie wtedy ta talebowska poza (oto ja, niespieszny wędrowiec, przechadzam się po ścieżkach życia i patrzę na was z góry, śmiertelnicy) irytowała. A wykładane przez niego mądrości na kilometr pachniały banałem – jak choćby koncepcja antykruchości. A potem Taleb trochę się znudził i poszedł w odstawkę. I teraz dostajemy niespodziewanie zbiór jego aforyzmów, zebranych w projekt nazwany „Prokrustowym łożem”. Zaglądałem więc do wnętrza tego łoża trochę z obowiązku i bez większej nadziei na ciekawe odkrycia. A tam wcale nie jest tak źle.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.