Piękno,które zabija
Yukio Mishima jest fascynujący nawet wtedy, gdy budzi odrazę. Porusza w nas empatię także wówczas, gdy sam pozostaje zimny jak głaz
Kiedy pisze się o wielkich artystach, zazwyczaj ujmuje się ich życie w porządku chronologicznym - startując od narodzin. Ale w wypadku Yukio Mishimy rzecz ma się inaczej. „Gdy ktoś zabiera się za Mishimę, pierwszą japońską gwiazdę literacką światowej rangi, prawie zawsze zaczyna od jego śmierci - pisze jeden z biografów słynnego Japończyka Damian Flanagan (Damian Flanagan, „Yukio Mishima”, Reaktion Books 2014). - Z Mishimą jest bowiem tak, jakby bieg czasu został odwrócony i cofnięty, zaś ostatni, dramatyczny dzień stanowił nie tylko podsumowanie jego życia, lecz także był momentem, w którym historia Mishimy osiąga apogeum i, w orgii krwi, wpada w cykl wiecznego odrodzenia”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.