Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy Polska potrzebuje obowiązkowego poboru?

wojsko żołnierz
wojsko żołnierzShutterStock
10 października 2024

Jeszcze niedawno wojna była dla nas czymś odległym w czasie (przynajmniej o pół wieku) albo przestrzeni (o parę tysięcy kilometrów). Dramat Ukrainy to zmienił, a jednym ze skutków jest powrót do rozważań o potrzebie obowiązkowego poboru. Czasem to głos środowisk sfrustrowanych zmianami kulturowymi. Sprowadza się do schematu: „wojsko robi z chłopców prawdziwych mężczyzn”. To nieprawda (wystarczy się przyjrzeć facetom po pięćdziesiątce i po dawnej służbie zasadniczej), ale ponieważ wierzące w to osoby to część elektoratu, u polityków może się pojawiać pokusa, by zaspokoić ich oczekiwania.

Sporo jest jednak także głosów sceptycznych – matek, młodych mężczyzn, którzy wcale nie czują pociągu do „przygody” w mundurze, ich dziewczyn, narzeczonych i żon, ale także np. wielu pracodawców. Widać to przy analizie różnych sondaży. Łączna liczba zwolenników obowiązkowej służby waha się mocno w zależności od momentu i przyjętej metodologii (np. w badaniu IB Pollster z listopada 2023 r. wygrali przeciwnicy, stosunkiem 44 do 27 proc., lecz w badaniu SW Research z lutego 2024 r. – już zwolennicy, stosunkiem 45 do 35). Ale w poszczególnych grupach respondentów zaznacza się trend: zazwyczaj najbardziej skłonni do akceptacji są starsi mężczyźni (nawet ponad 50 proc. w drugim z sondaży), znacznie mniej kobiety, a najmniej – mężczyźni w wieku poborowym (niespełna 32 proc. „za” w badaniu SW Research). Tego politycy też nie mogą zlekceważyć.

Plusy obowiązkowego poboru 

Część opinii publicznej oczekuje gestów, które zwiększyłyby zbiorowe poczucie bezpieczeństwa. Deklaracje o chęci budowy wielusettysięcznej armii bardzo w tej sytuacji kuszą. Ponadto część kadry tęskni do dawnych czasów; wszak więcej rekrutów to więcej jednostek, czyli więcej stanowisk dowódczych i bardziej drożne ścieżki awansu. Publicznie raczej nikt się do takiej motywacji nie przyzna, ale znając choć trochę realia, nie można jej wykluczać. Na szczęście wśród generałów i oficerów dominują ci, którzy interes Rzeczypospolitej przedkładają nad korporacyjny i prywatny, co łatwo rozpoznać po ich rzeczowym i zniuansowanym podejściu do dylematów związanych z przymusowym poborem.

Pozostało 83% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.