Zdecydowaliśmy się na wieś. Nie wiedzieliśmy tylko, że smród jest w pakiecie [WYWIAD]
- Hałas jest szkodliwy, bo obowiązuje ustawa, a smród nie jest, bo ustawy nie ma i fermy zwierzęce stawiają tuż obok naszych domów - uważa Małgorzata Nowak, jedna z bohaterek książki „Stos” – fotograficzno-literackiej opowieści Magdaleny i Maksymiliana Rigamontich o kobietach, które wymykają się stereotypom.
Nie śmierdzi.
Nie śmierdzi, bo rano. Dopiero po 9. Zaczyna śmierdzieć po południu, a wieczorem najbardziej. Wiem, wiem, wieś ma prawo śmierdzieć. Znam te smrody. Uczyłam się w Technikum Turystyki Wiejskiej. Byłam na praktykach w różnych gospodarstwach. Pamiętam dobrze, co czułam. Inaczej, lżej jakoś. Wszyscy wiedzą, jak śmierdzi od krów, od świń. To się da wytrzymać. Ale wtedy też wieś inaczej wyglądała.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.