Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś: Co po ludowej historii [RECENZJA]

książka, książki
<p>Na początku ta metoda może budzić irytację.</p>ShutterStock
28 maja 2021

Ta recenzja byłaby inna, gdyby „Chamstwo” Kacpra Pobłockiego pojawiło się na rynku trzy lata temu. Wtedy godziłoby się napisać, że była długo wyczekiwana, że w końcu otrzymaliśmy ludową perspektywę w historii. Ale mamy rok 2021 – i w związku z tym na książkę Pobłockiego trzeba spojrzeć inaczej.

Chodzi głównie o to, że ta „chamska perspektywa” nie jest już taka świeża. Od pół roku można czytać dwie odmienne od klasycznych historie Polski: pierwsza (słabsza moim zdaniem) to „Ludowa historia Polski” Adama Leszczyńskiego, druga (lepsza) to „Bękarty pańszczyzny” Michała Rauszera. Obie były zresztą w tym miejscu przeze mnie recenzowane. Ale to nie wszystko. Jeszcze wcześniej pojawiły się choćby „Służące do wszystkiego” Joanny Kuciel-Frydryszak (2018) i „Aleja włókniarek” Marty Madejskiej (2018). Każda z tych książek ma innych bohaterów i inną metodę opowiadania, ale łączy je zmiana perspektywy. Cel, by spojrzeć na historię z perspektywy klas i grup społecznych znajdujących się w położeniu podporządkowania – często totalnego i beznadziejnego.

Pozostało 72% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.