Przewrót bez widowiska, czyli jak umiera demokracja
Dziś większość polityków o zapędach autorytarnych nie ucieka się do fałszowania wyborów. Lepiej stworzyć takie reguły gry, dzięki którym po prostu nie da się przegrać. I właśnie taką strategię próbuje realizować obóz rządzący.
Po tym, jak tak zwany Trybunał Konstytucyjny pozbawił Adama Bodnara prawa do sprawowania funkcji rzecznika praw obywatelskich do czasu wyboru następcy, funkcjonariusze mediów rządowych rzucili się do tłumaczenia, że wszystko jest w porządku. A przy okazji do wyśmiewania tych, którzy w działaniach PiS-u widzą poważne zagrożenie.
„Najdłuższa śmierć demokracji na świecie. Ile to już lat?” – napisał na Twitterze pracownik państwowego radia i telewizji Bartłomiej Graczak, kpiąc z wypowiedzi sędziego Krystiana Markiewicza. Śmieszność Markiewicza – prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” – miała polegać na tym, że jego zdaniem usunięcie Bodnara z urzędu pokazuje, jak „umiera demokracja”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.