Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel o sprawie Horubały: Polska wydała na ciebie wyrok [OPINIA]

Jan Wróbel
<p>Jan Wróbel</p>Dziennik Gazeta Prawna
2 kwietnia 2021

Powieść zaangażowana ma angażować. Co zrobić z ostatnią powieścią Andrzeja Horubały? Kolejny sequel „Wesela”, dzieła niestandardowego, zarazem wybitnego i zaangażowanego alla polacca: miłość do Ojczyzny i nic, tylko się pochlastać. Daj Bóg każdemu pisarską sprawność Horubały – chociaż Wyspiański pisał lepiej – ale skoro autor tworzy powieść zaangażowaną, to liczy się przede wszystkim efekt na skali emocji. Wnerwiła ta jego „Wdowa smoleńska albo niefart” (Wydawnictwo Nowej Konfederacji, 2021)? Nie wnerwiła?

Napisana jest na pewno znacznie ciekawiej niż debiutancki (i też zaangażowany) „Farciarz”, sprawniej niż demaskatorska „Dolina nicości” Bronisława Wildsteina, a prawie tak fajnie, jak szydercza „Ale z naszymi umarłymi” Jacka Dehnela. Dehnel z wyczuwalną przyjemnością walił w mitologię nienawistnego mu prawicowego podwórka. Wildstein z zapałem demaskował wrogów. Horubała, jakby zwariował, bo demaskuje przyjaciół i szydzi z bajek własnego środowiska: „Smoleńsk”, „mąż stanu Lech Kaczyński”, „nowe elity”. Już sam tytuł przynależy do rodziny tych, by tak rzec, czerskich, a nie nowogrodzkich. A to przecież nasz prawicowy Andrzej tak napisał, ten od „Brulionu”, „Pampersów” i „Do Rzeczy”. Ten, który porzucił „Do Rzeczy”, kiedy zablokowano mu próbę krytyki Ziemkiewicza za rzucone z gracją „parchy”. Jeden podnosił poziom pisma, drugi podnosił poziom sprzedaży, o czym tu mówić.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.