Rasizm à rebours. We Francji walka ras zastąpiła walkę klas
Na francuskich uniwersytetach walka ras zastąpiła walkę klas. Jedni widzą w tym naturalne dla lewicy upomnienie się o aktualnie najsłabszych, inni zamach na wartości Republiki
Często prowokująca i zasłonięta hidżabem Mélanie Luce, przewodnicząca największej i najbardziej wpływowej organizacji studenckiej Union nationale des étudiants de France (UNEF), przyznała niedawno, że stowarzyszenie organizuje spotkania „niezmieszane rasowo”. Chodzi o zajęcia o dyskryminacji i rasizmie, podczas których uczestnicy dzielą się swoimi negatywnymi doświadczeniami. – Obecność białych studentów czy wykładowców przeszkadzałaby im w swobodnej wymianie myśli i wyrażaniu emocji – mówi nam jedna z uczestniczek takiego spotkania. Od kiedy sprawa wypłynęła, Mélanie Luce tłumaczy w mediach, że to tak jak na spotkaniach grup kobiet – ofiar molestowania. Czy byłyby w stanie opowiedzieć o swoich przejściach, gdyby na sali był potencjalny sprawca? I twierdzi, że nie nikt nie zakazuje białym wstępu na spotkania przeciw rasizmowi, tylko ich po prostu nie zaprasza.
Kandydaci do obrony
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.