Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieskończona błogość przyszłych istnień. Czy technokraci powinni rządzić światem

Elon Musk to współtwórca Tesli, PayPala i firmy SpaceX organizującej loty w kosmos
<p>Jednym z licznych projektów Muska - i tym, do którego zdaje się zdradzać szczerą pasję - jest budowa rakiet kosmicznych.</p>EPA/PAP
24 grudnia 2022

Marzenia longtermistów są odległe od tego, czego pragnęłaby większość społeczeństwa. Ale są jakieś. Wizje, które snują ich przeciwnicy, są wyprane z fantazji i ambicji.

Wielkiemu Technatowi nie dane było się narodzić. Były lata 30. XX w., upadały banki, waluty i całe gospodarki. Najbardziej przewidywalne instytucje nowoczesnego świata w zderzeniu z kryzysem okazały się słabe. Zarówno biedni, jak i zamożni szukali nadziei w nowych ideologiach, które obiecywały zaprowadzić nowy porządek.

Grupa inżynierów i wizjonerów w Ameryce Północnej miała swoją odpowiedź na totalitaryzmy panoszące się w Europie i niewydolny - ich zdaniem - biurokratyczny kapitalizm. Technokracja. Światem powinni rządzić nie politycy, lecz technologowie. Zamiast niespójnej, podatnej na spekulację i kryzysy dystrybucji dóbr przez rynki należy wprowadzić pełną automatyzację i zastąpić wymianę waluty wymianą energii - nową, uniwersalną jednostką produktywności. Program technokratów zakładał tak gruntowną przemianę społeczeństwa, że trudno pomieścić go w ramach jakiejś dzisiejszej ideologii - były tam elementy radykalnie lewicowe, faszystowskie, libertariańskie, utylitarne i utopijne.

Pozostało 94% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.