Taka historia. Jak zniknął ród von Gierke, a pojawiła się rodzina Gierków
Rodzina nie była monolitem. Prababkę Luizę okupanci uznali za renegatkę, czyli Niemkę całkowicie spolonizowaną i współpracującą z Polakami na szkodę III Rzeszy. A jeden z braci dziadka był członkiem SS.
Z Michałem Gierkem rozmawia Maciej Jońca
Mówi pan po niemiecku?
Mówię, ale nie od urodzenia. Nauczyłem się tego języka w dzieciństwie dzięki kontaktom z rodziną w Niemczech. Mój ojciec z kolei nauczył się dopiero jako dorosły mężczyzna, mimo że jego ojciec był dwujęzyczny - pochodził z niemieckiego domu, a polskiego doskonale nauczył się w przedwojennym polsko-niemieckim gimnazjum w Toruniu.
A uważa się pan za arystokratę?
Nie.
Przysługuje panu niemiecki tytuł szlachecki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.